Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vinaya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vinaya. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2013

AN X, 45 - dziesięć niebezpieczeństw w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla

Mnisi, jest te dziesięć niebezpieczeństw w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla. Jakie dziesięć?

Tu, król siedzi ze swą królową. Wchodzi mnich, i albo królowa uśmiecha się kiedy widzi mnicha, albo mnich uśmiecha się kiedy widzi królową. Król myśli: „Z pewnością, coś między nimi zaszło, lub coś się zapowiada”. To pierwsze niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, król jest bardzo zajęty, zaangażowany w rozliczne prace, ma stosunek jedną z kobiet, ale tego nie pamięta, i z powodu ich relacji, jest ona w ciąży. Król myśli: „Nikt inny tu nie wchodził, poza tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To drugie niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, stracił się klejnot w wewnętrznym pałacu króla. Król myśli: „Nikt inny tu nie wchodził, poza tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To trzecie niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, rozeszła się treść tajnych obrad z wewnętrznego pałacu króla. Król myśli: „Nikt inny tu nie wchodził, poza tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To czwarte niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, w wewnętrznym pałacu króla, ojciec zamierza się na syna, syn zamierza się na ojca. Myślą: „Nikt inny tu nie wchodził, poza tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To piąte niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, król kogoś promuje. Ci co są z tego niezadowoleni, myślą: „Król ma bliskie związki z tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To szóste niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, król kogoś degraduje. Ci co są z tego niezadowoleni, myślą: „Król ma bliskie związki z tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To siódme niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, król stawia armię w stan gotowości o nieodpowiednim czasie. Ci co są z tego niezadowoleni, myślą: „Król ma bliskie związki z tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To ósme niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, postawiwszy armię w stan gotowości o odpowiednim czasie i po wymarszu, król każe zawracać. Ci co są z tego niezadowoleni, myślą: „Król ma bliskie związki z tym mnichem. Czyżby to było dzieło mnicha?” To dziewiąte niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

I znów, w wewnętrznym pałacu króla jest tłoczno od słoni, koni i karet, jak również są tam prowokujące pożądanie materialne formy, widoki, zapachy, smaki i obiekty dotyku, nieodpowiednie dla mnicha. To dziesiąte niebezpieczeństwo w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

Takie, misi, jest te dziesięć niebezpieczeństw w wchodzeniu do wewnętrznego pałacu króla.

Schizma


AN X, 37

Wtedy czcigodny Upali podszedł do Zrealizowanego, złożył mu hołd, usiadł z boku i powiedział do niego:

„Czcigodny panie, jest powiedziane: 'Schizma w Zgromadzeniu, schizma w Zgromadzeniu'. W jaki sposób powstaje schizma z Zgromadzeniu?”

„Tu, Upali, mnisi objaśniają nie-Dhammę jako Dhammę, i Dhammę jako nie-Dhammę. Objaśniają nie-Dyscyplinę jako Dyscyplinę, i Dyscyplinę jako nie-Dyscyplinę. Objaśniają to co nie było wypowiedziane i wygłoszone przez Tathagatę, jako to co było wypowiedziane i wygłoszone przez niego, i to co było wypowiedziane i wygłoszone przez Tathagatę, jako to co nie było wypowiedziane i wygłoszone przez niego. Objaśniają to co nie było praktykowane przez Tathagatę, jako to co było praktykowane przez niego, i to było praktykowane przez Tathagatę jako to co nie było praktykowane przez niego. Objaśniają to co nie było zalecane przez Tathagatę, jako to co było zalecane przez niego, i to było zalecane przez Tathagatę jako to co nie było zalecane przez niego. Na tych dziesięciu podstawach wycofują się i separują. Dokonują legalnego aktu oddzielnie i recytują Patimokkhę oddzielnie. W ten sposób, Upali, powstaje schizma w Zgromadzeniu.

AN X, 39


Ale, czcigodny panie, kiedy ktoś powoduje schizmę w zgodnym Zgromadzeniu, co przez to wytwarza?” „Wytwarza on zło trwające eon, Anando”. „Ale, czcigodny panie, co jest tym złem, trwającym eon?” „Jest męczony w piekle przez eon, Anando”.

sobota, 29 czerwca 2013

AN X, 31


Wtedy czcigodny Upali podszedł do Zrealizowanego, złożył mu hołd, usiadł z boku i powiedział do niego:

„Czcigodny panie, opierając się na ilu podstawach, Tathagata ustanowił reguły treningu dla swych uczniów i recytacji Patimokkhy?”

Upali, to w oparciu o dziesięć podstaw Tathagata ustanowił reguły treningu dla swych uczniów i recytacji Patimokkhy. Jakich dziesięć?

Dla dobrobytu Zgromadzenia; dla swobody Zgromadzenia; dla zastopowania nieposłusznych osób; by dobrze zachowujący się mnisi mogli trwać w swobodzie; dla powstrzymania skaz dotyczących tego życia; dla powstrzymania skaz dotyczących przyszłych istnień; by ci bez wiary mogli posiąść wiarę; dla wzmocnienia wiary u wierzących; dla kontynuacji dobrej Dhammy; i dla promowania Dyscypliny.

To w oparciu o te dziesięć podstaw Tathagata ustanowił reguły treningu dla swych uczniów i recytacji Patimokkhy.

niedziela, 10 marca 2013

Refleksja Udayina

Czcigodny panie, dawniej zwykliśmy jeść wieczorem, rano i w ciągu dnia, poza odpowiednim czasem. Wtedy pewnego razu Zrealizowany odezwał się do mnichów tak: 'Mnisi, proszę porzućcie dzienny posiłek poza odpowiednim czasem'.

Czcigodny panie, byłem zmartwiony i smutny, myśląc: 'Wierzący gospodarze oferują nam różnego rodzaju jedzenie w ciągu dnia, poza odpowiednim czasem, a jednak Zrealizowany mówi nam byśmy to porzucili, Wzniosły mówi nam, żebyśmy to porzucili. Kierowani miłością i szacunkiem dla Zrealizowanego i z powodu wstydu i lęku przed złym działaniem, porzuciliśmy ten dzienny posiłek poza odpowiednim czasem. Wtedy jedliśmy tylko wieczorem i rano. Wtedy pewnego razu Zrealizowany odezwał się do mnichów tak:

'Mnisi. proszę porzućcie ten nocny posiłek, który jest poza odpowiednim czasem'. Czcigodny panie, byłem zmartwiony i smutny, myśląc: 'Zrealizowany mówi nam by porzucić bardziej okazały z naszych dwóch posiłków, Wzniosły mówi nam by z niego zrezygnować'.

 Pewnego razu jakiś człowiek uzyskał pewną ilość zupy w ciągu dnia i rzekł: 'Odłożę to na bok i zjemy to wszyscy razem wieczorem'. Całe gotowanie jest czynione nocą, mało co za dnia. Kierowany miłością i szacunkiem dla Zrealizowanego i z powodu wstydu i lęku przed złym działaniem, porzuciliśmy ten wieczorny posiłek poza odpowiednim czasem. Zdarzyło się czcigodny panie, że mnisi wychodząc w poszukiwaniu jedzenia w gęstą ciemną noc weszli w szambo, wpadli do kanału ściekowego, weszli w cierniste krzewy i wpadli na śpiącą krowę; spotkali bandytów, którzy już popełnili zbrodnię i tych co ją dopiero planowali, i byli seksualnie kuszeni przez kobiety. Pewnego razu czcigodny panie wyszedłem na żebraczy obchód w gęstą ciemną noc. Kobieta myjąca naczynia zobaczyła mnie w świetle błyskawicy i jęknęła w przerażeniu: 'Litości nade mną, diabeł mnie naszedł!' Powiedziałem jej: 'Siostro nie jestem diabłem, jestem mnichem czekającym na jedzenie'. 'Zatem to jest mnich, którego matka umarła i którego ojciec umarł! Lepiej mnichu, żeby twój żołądek został rozcięty ostrym rzeźnickim nożem, niż byś tak żerował za jedzeniem dla twego żołdaka w gęstą ciemną noc!'

Czcigodny panie, kiedy to wspomniałem, pomyślałem: 'Jak wielu bolesnych stanów Zrealizowany nas pozbawił! Jak wiele przyjemnych stanów Zrealizowany nam przyniósł! Jak wielu niekorzystnych stanów Zrealizowany nas pozbawił! Jak wiele korzystnych stanów Zrealizowany nam przyniósł!'”

„Tak to jest, Udayin, są tu pewni błądzący ludzie, którzy gdy im mówię: 'Porzućcie to', mówią: 'Co, taką zaledwie drobnostkę, taką małą rzecz jak to? Ten pustelnik jest o wiele za skrupulatny'. I nie porzucają tego i okazują brak uprzejmości wobec mnie jak również wobec tych mnichów chcących trenować. Staje się to dla nich mocnym, solidnym, wytrzymałym, niezepsutym pętem i grubym jarzmem.

Załóżmy Udayin, że przepiórka byłaby więziona przez zgniłe pnącze i przez to oczekiwałaby zranienia, niewoli czy śmierci. Teraz przypuśćmy, że ktoś powie: 'Gnijące pnącze przez które przepiórka jest uwięziona i przez to oczekuje zranienia, niewoli czy śmierci jest dla niej lichym, słabym zgniłym nieistotnym pętem. Czy mówiłby słusznie?” „Nie, czcigodny panie. Dla tej przepiórki to pnącze przez które jest uwięziona i przez co oczekuje zranienia, niewoli czy śmierci jest mocnym, solidnym, wytrzymałym, niezepsutym pętem i grubym jarzmem”. „Tak też Udayin, są tu pewni błądzący ludzie, którzy gdy mówię im: 'Porzućcie to', mówią: 'Co, taką zaledwie drobnostkę, taką małą rzecz jak to? Ten pustelnik jest o wiele zbyt skrupulatny'. I nie porzucają tego i okazują brak uprzejmości wobec mnie jak również wobec tych mnichów chcących trenować. Staje się to dla nich mocnym, solidnym, wytrzymałym, niezepsutym pętem i grubym jarzmem.

M 66

Wypełnianie treningu

Tu Bhaddali pewien mnich nie wypełnia treningu w Dhammie Nauczyciela. Rozważa w ten sposób: 'Załóżmy, że udam się w odosobnione miejsce odpoczynku, do lasu, korzenia drzewa, urwiska, górskiej jaskini, terenu cmentarnego, leśnej gęstwiny, otwartej przestrzeni, stogu siana – być może zrealizuję nadnaturalny stan, rozróżnienie w wiedzy i wizji godne szlachetnych'. Udaje się do jakiegoś takiego miejsca odpoczynku. Podczas gdy żyje tak oderwany, Nauczyciel krytykuje go, mądrzy towarzysze w świętym życiu krytykują go, bogowie krytykują go, i sam się krytykuje. Będąc tak krytykowanym przez Nauczyciela, przez mądrych towarzyszy w świętym życiu, przez bogów i przez samego siebie, nie realizuje nadnaturalnych stanów, żadnego rozróżnienia w wiedzy i wizji szlachetnych. Dlaczego tak jest? Tak jest z tym, który nie wypełnia treningu w Dhammie Nauczyciela.

M 65