niedziela, 15 maja 2016

Bezsprzeczna Dhamma

Są pewni pustelnicy i bramini, których teoria i pogląd jest taki: 'Kiedy człowiek działa czy powoduje działanie, okalecza czy powoduje okaleczanie, torturuje czy powoduje tortury, kiedy przyczynia się do żalu, męczy, niepokoi lub powoduje niepokojenie, kiedy zabija żywe istoty, zabiera to co nie dane, włamuje się rabując, napada, zasadza się na drodze, zajmuje się cudzymi żonami, wypowiada kłamstwo - żadnego zła dla działającego w tym nie ma. Gdyby człowiek ostrą piłą uczynił z żyjących istot na tej ziemi jedną masę mięsa, żadne zło by go z tego powodu nie spotkało i nie nadeszło. Gdyby człowiek szedł południowym brzegiem Gangesu zabijając i mordując, okaleczając i powodując okaleczanie, torturując i powodując tortury, żadne zło by z tego nie wypłynęło i nie nadeszło. Gdyby człowiek szedł północnym brzegiem Gangesu, rozdając podarunki i powodując rozdawanie, ofiarując i powodując ofiarowanie, żadne zasługi z tego by nie wypłynęły i nie nadeszły. Przez dawanie, trening, wstrzemięźliwość, mówienie prawdy nie ma zasługi ani nadejścia zasługi'. 

Są pewni pustelnicy i bramini, których teoria i pogląd jest w bezpośredniej opozycji do tych mnichów i braminów i mówią oni tak: 'Kiedy człowiek działa lub powoduje działanie, okalecza lub powoduje okaleczanie, torturuje lub powoduje tortury, kiedy przyczynia się do żalu, męczy, niepokoi lub powoduje niepokojenie, kiedy zabija żywe istoty, zabiera to co nie dane, włamuje się rabując, napada, zasadza się na drodze, zajmuje się cudzymi żonami, wypowiada kłamstwo - zło dzieje się dla czyniącego. Gdyby człowiek ostrą piłą uczynił z żyjących istot na tej ziemi jedną masę mięsa, to zło spotkałoby go z tego powodu, zło by nadeszło. Gdyby człowiek szedł południowym brzegiem Gangesu zabijając i mordując, okaleczając i powodując okaleczenie, torturując i powodując tortury, zło z tego by wypłynęło i nadeszło. Gdyby człowiek szedł północnym brzegiem Gangesu rozdając podarunki i powodując rozdawanie, ofiarując i powodując ofiarowanie, to byłoby to źródłem zasług, zasługi nadchodzą z tego'. Jak myślicie gospodarze, czy ci pustelnicy i bramini nie utrzymują poglądów w bezpośredniej wzajemnej opozycji?" - "Tak, czcigodny panie".

"Teraz, po tych pustelnikach i braminach, których teoria i pogląd jest taki: 'Kiedy człowiek działa czy powoduje działanie, okalecza czy powoduje okaleczanie, torturuje czy powoduje tortury, kiedy przyczynia się do żalu, męczy, niepokoi lub powoduje niepokojenie, kiedy zabija żywe istoty, zabiera to co nie dane, włamuje się rabując, napada, zasadza się na drodze, zajmuje się cudzymi żonami, wypowiada kłamstwo - żadnego zła dla działającego w tym nie ma. Gdyby człowiek ostrą piłą uczynił z żyjących istot na tej ziemi jedną masę mięsa, żadne zło by go z tego powodu nie spotkało i nie nadeszło. Gdyby człowiek szedł południowym brzegiem Gangesu zabijając i mordując, okaleczając i powodując okaleczanie, torturując i powodując tortury, żadne zło by z tego nie wypłynęło i nie nadeszło. Gdyby człowiek szedł północnym brzegiem Gangesu, rozdając podarunki i powodując rozdawanie, ofiarując i powodując ofiarowanie, żadne zasługi z tego by nie wypłynęły i nie nadeszły. Przez dawanie, trening, wstrzemięźliwość, mówienie prawdy nie ma zasługi ani nadejścia zasługi'; należy oczekiwać, że będą omijali te korzystne stany, mianowicie cielesne dobre zachowanie, werbalne dobre zachowanie, i mentalne dobre zachowanie, i że podejmą i będą utrzymywać te trzy niekorzystne stany, mianowicie cielesne złe zachowanie, werbalne złe zachowanie i mentalne złe zachowanie. Dlaczego tak jest? Ponieważ ci wartościowi pustelnicy i bramini nie widzą niebezpieczeństwa, degradacji i skalań w niekorzystnych stanach i nie widzą błogosławieństwa wyrzeczenia powodującego oczyszczenie w stanach korzystnych.

Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kogo pogląd jest: 'Nie ma działania', ma błędny pogląd. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kogo myśl jest: 'Nie ma działania', ma błędną myśl. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto mówi: 'Nie ma działania' ma błędną mowę. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto mówi: 'Nie ma działania' jest w bezpośredniej opozycji do tych arahatów, którzy mówią, że jest działanie. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto skłania innych do postrzeżenia: 'Nie ma działania', skłania do postrzeżenia tego co nie jest Prawdziwą Dhammą i aby do tego przekonać zachwala siebie i gani innych. Tak wszelka cnotliwość jaką posiadał zastała zaniechana i zastąpiona niecnotą. I ten błędny pogląd, błędna myśl, błędna mowa, oponowanie szlachetnym, skłanianie innych do postrzeżenia tego co nie jest Prawdziwą Dhammą i samo-pochwała i ganienie innych; te liczne złe, niekorzystne stany tak doprowadzone dochodzą do pozytywnego istnienia, z błędnym poglądem jako warunkiem.

Na ten temat mądry człowiek myśli tak: 'Jeżeli nie ma działania, to po rozpadzie ciała ta wartościowa osoba jest wystarczająco bezpieczna. Ale jeżeli jest działanie, to po rozpadzie ciała, po śmierci, pojawi się ona w stanie deprywacji, nieszczęśliwej destynacji, zatraceniu, nawet w piekle. Teraz, niech i tak będzie, że nie ma działania, niech ci wartościowi pustelnicy i bramini mówią prawdę, ciągle jednak ta wartościowa osoba podlega krytyce ludzi mądrych tutaj i teraz jako niecnotliwa z błędnym poglądem i teorią, że nie ma działania. Ale z drugiej strony, jeżeli jest działanie, to ta wartościowa osoba ma pecha z obu stron, gdyż podlega krytyce ludzi mądrych tutaj i teraz jak i po rozpadzie ciała, po śmierci, pojawi się ona w stanie deprywacji, zatraceniu, nieszczęśliwej destynacji, nawet w piekle. Źle podjęła i praktykowała tą Bezsprzeczną Dhammę w taki sposób, że rozciągnęło się to tylko na jedną stronę z wyłączeniem aspektów korzystnych.

Po tych pustelnikach i braminach, których pogląd i teoria jest: 'Kiedy człowiek działa lub powoduje działanie, okalecza lub powoduje okaleczanie, torturuje lub powoduje tortury, kiedy przyczynia się do żalu, męczy, niepokoi lub powoduje niepokojenie, kiedy zabija żywe istoty, zabiera to co nie dane, włamuje się rabując, napada, zasadza się na drodze, zajmuje się cudzymi żonami, wypowiada kłamstwo - zło dzieje się dla czyniącego. Gdyby człowiek ostrą piłą uczynił z żyjących istot na tej ziemi jedną masę mięsa, to zło spotkałoby go z tego powodu, zło by nadeszło. Gdyby człowiek szedł południowym brzegiem Gangesu zabijając i mordując, okaleczając i powodując okaleczenie, torturując i powodując tortury, zło z tego by wypłynęło i nadeszło. Gdyby człowiek szedł północnym brzegiem Gangesu rozdając podarunki i powodując rozdawanie, ofiarując i powodując ofiarowanie, to byłoby to źródłem zasług, zasługi nadchodzą z tego'; należy oczekiwać, że będą unikali tych trzech niekorzystnych stanów, mianowicie cielesnego złego zachowania, werbalnego złego zachowania i mentalnego złego zachowania, i że podejmą i utrzymają te trzy korzystne stany mianowicie cielesne dobre zachowanie, werbalne dobre zachowanie, i mentalne dobre zachowanie. Dlaczego tak jest? Ponieważ ci wartościowi pustelnicy i bramini widzą niebezpieczeństwo, degradację i skalania w niekorzystnych stanach i widzą błogosławieństwo wyrzeczenia powodujące oczyszczenie w korzystnych stanach.

Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kogo pogląd jest: 'Jest działanie' ma właściwy pogląd. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kogo myśl jest: 'Jest działanie', ma właściwą myśl. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto mówi: 'Jest działanie', ma właściwą mowę. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto mówi: 'Jest działanie', nie oponuje tym arahatom którzy mówią: 'Jest działanie'. Gdy rzeczywiście jest działanie, ten kto skłania innych do postrzeżenia: 'Jest działanie', skłania do postrzeżenia tego co jest Prawdziwą Dhammą, nie zachwala się sam ani nie gani innych. Tak wszelka niecnota którą posiadał została zaniechana i zastąpiona cnotliwością. I ten właściwy pogląd, właściwa myśl, właściwa mowa, nie oponowanie szlachetnym, skłanianie innych do postrzeżenia tego co jest Prawdziwą Dhammą, brak samo-pochwały i nie ganienie innych, te liczne korzystne stany tak doprowadzone dochodzą do pozytywnego istnienia z właściwym poglądem jako ich warunkiem.

Na ten temat mądry człowiek myśli tak: 'Jeżeli jest działanie, to po rozpadzie ciała, po śmierci, ta wartościowa osoba pojawi się w szczęśliwej destynacji, nawet w niebiańskim świecie. Niech i tak będzie, że nie ma działania, niech słowa tamtych mnichów i braminów są prawdziwe, ciągle ta wartościowa osoba podlega pochwałom przez ludzi mądrych tutaj i teraz jako cnotliwa osoba z właściwym poglądem i teorią że jest działanie. Z drugiej strony, jeżeli jest działanie, to ta wartościowa osoba szczęśliwie trafiła na dwa sposoby, gdyż podlega pochwałom przez ludzi mądrych tutaj i teraz, jak też po rozpadzie ciała po śmierci, pojawi się ona w szczęśliwej destynacji, nawet w niebiańskim świecie. Odpowiednio podjęła i praktykowała tą Bezsprzeczną Dhammę w taki sposób, że rozciągnęło się to na obie strony z wyłączeniem aspektów niekorzystnych'". M60

środa, 10 lipca 2013

AN X, 178


„Mnisi, pouczę was o tym co dobre i o tym co złe. Słuchajcie i bacznie uważajcie na to co powiem”. „Tak, czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi. Zrealizowany rzekł to: „A co, mnisi, jest złe?Niszczenie życia, zabieranie tego co nie dane, błędne seksualne zachowanie, fałszywa mowa, mowa tworząca podziały, ostra mowa, gadulstwo, pożądanie, zła wola, i błędny pogląd.

A co, mnisi, jest dobre? Powstrzymanie się od niszczenia życia, powstrzymanie się od zabierania tego co nie dane, powstrzymanie się od błędnego seksualnego zachowania, powstrzymanie się od fałszywej mowy, powstrzymanie się od mowy tworzącej podziały, powstrzymanie się od ostrej mowy, powstrzymanie się od gadulstwa, nie-pożądanie, dobra wola, i właściwy pogląd.

wtorek, 9 lipca 2013

AN X, 105



Mnisi, ignorancja – stowarzyszona z brakiem poczucia wstydu i obawy – poprzedza wkroczenie w niekorzystne cechy. U głupca pogrążonego w ignorancji, powstaje błędny pogląd. U tego z błędnym poglądem, powstaje błędna intencja. U tego z błędną intencją, powstaje błędna mowa. U tego z błędną mową, powstaje błędne działanie. U tego z błędnym działaniem, powstaje błędne utrzymanie. U tego z błędnym utrzymaniem, powstaje błędny wysiłek. U tego z błędnym wysiłkiem, powstaje błędna uważność. U tego z błędną uważnością, powstaje błędna koncentracja. U tego z błędną koncentracją, powstaje błędna wiedza. U tego z błędną wiedzą, powstaje błędne wyzwolenie.

Mnisi, prawdziwa wiedza – stowarzyszona z poczuciem wstydu i obawy – poprzedza wkroczenie w korzystne cechy. U mądrego człowieka który dotarł do prawdziwek wiedzy, powstaje właściwy pogląd. U tego z właściwym poglądem, powstaje właściwa intencja. U tego z właściwą intencją, powstaje właściwa mowa. U tego z właściwą mową, powstaje właściwe działanie. U tego z właściwym działaniem, powstaje właściwe utrzymanie. U tego z właściwym utrzymaniem, powstaje właściwy wysiłek. U tego z właściwym wysiłkiem, powstaje właściwa uważność. U tego z właściwą uważnością, powstaje właściwa koncentracja. U tego z właściwą koncentracją, powstaje właściwa wiedza. U tego z właściwą wiedzą, powstaje właściwe wyzwolenie.

AN X, 99



Wtedy Upali podszedł do Zrealizowanego, złóżył mu hołd, usiadł z boku i powiedział: „Czcigodny panie, chcę udać się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach”.

„Trudno wytrzymać w odległych bytowiskach w lasach i dżunglach, Upali. Samotność jest trudna do podjęcia i trudno się nią cieszyć. Las kradnie rozum samotnemu który nie osiąga koncentracji. Można oczekiwać po kimś kto mówi: 'Nie osiągam koncentracji, a jednak udam się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach', że albo zatonie albo zostanie uniesiony.

Załóżmy Upali, że jest duże jezioro, i nadejdzie samiec słoń o wielki rozmiarze. Może pomyśleć: 'Wejdę do tego jeziora i bawiąc się umyję me uszy i grzbiet. Okąpię się i napiję, wyjdę i pójdę dalej gdzie chcę'. I wtedy wejdzie do tego jeziora i bawiąc się umyje swe uszy i grzbiet. Okąpie się i napije, wyjdzie i pójdzie dalej gdzie chce. Dlaczego tak jest? Ponieważ jego wielkie ciało znajduje wsparcie w głębi.

Wtedy nadejdzie hiena czy kot. Może pomyśleć: 'Czym różni ten samiec słoń ode mnie? Wejdę do tego jeziora i bawiąc się umyję me uszy i grzbiet. Okąpię się i napiję, wyjdę i pójdę dalej gdzie chcę'. I wtedy wejdzie do tego jeziora. Można oczekiwać, że albo zatonie albo zostanie uniesiony. Dlaczego? Ponieważ jego małe ciało nie znajduje wsparcia w głębi. Tak też można oczekiwać po kimś kto mówi: 'Nie osiągam koncentracji, a jednak udam się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach', że albo zatonie albo zostanie uniesiony.

Załóżmy, Upali, że chłopiec niemowlak, leżąc na plecach bawiłby się swym własnym moczem i ekskrementami. Jak myślisz, czy nie jest to całkowicie głupi rodzaj zabawiania się?” „Tak, czcigodny panie”.

„Jakiś czas potem, kiedy dorasta i jego zmysły dojrzewają, bawiłby się w typowy dla chłopców sposób: zabawkami pługami, patykami, w fikanie koziołków, zabawkami karetami, zabawkami młynami, czy łukiem i strzałami. Jak myślisz, czy taka zabawa jest lepsza i bardziej wysublimowana niż uprzedni rodzaj zabawy?” „Tak, czcigodny panie”.

I jeszcze później, gdy chłopiec kontynuowałby wzrost, i jego funkcje zmysłowe byłyby jeszcze bardziej dojrzałe, cieszyłby i zaopatrywał w materialne formy poznawane przez oko; co chciane, pożądane, przyjemne, połączone ze zmysłową przyjemnością i prowokujące pożądanie, dźwięki poznawane przez ucho ... zapachy poznawane przez nos ... smaki poznawane przez język ... dotyki poznawane przez ciało; co chciane, pożądane, przyjemne, połączone ze zmysłową przyjemnością i prowokujące pożądanie. Jak myślisz, czy nie jest lepszy i bardziej subtelny sposób rodzaj zabawiania się niż ten uprzedni?” „Tak, czcigodny panie”.

„Oto Tathagata pojawia się na świecie, Arahat, Całkowicie Przebudzony, doskonały w prawdziwej wiedzy i prowadzeniu się, wzniosły, znawca światów, nieporównany przywódca ludzi do opanowania, nauczyciel bogów i ludzi, oświecony, błogosławiony.
Gospodarz lub gospodarza syn lub urodzony w jakimś klanie, słyszy Dhammę. Słysząc Dhammę, nabiera on wiary w Tathagatę. Posiadając wiarę rozważa tak: 'Domowe życie jest tłoczne i duszne; bezdomne szeroko otwarte. Nie jest możliwym żyjąc jak gospodarz prowadzić święte życie, całkowicie doskonałe i czyste jak wypolerowana muszla. Może zgolę włosy i brodę, przywdzieję żółtą szatę i odejdę z domu w bezdomność'. I przy innej okazji, zaniechawszy być może małej, być może wielkiej fortuny, być może małego, być może wielkiego kręgu krewnych, goli swe włosy i brodę, ubiera żółta szatę i odchodzi z domu w bezdomność.
Tak odchodząc i otrzymując reguły treningu i drogę życiową mnicha porzucając zabijanie żywych istot, staje się tym, kto powstrzymuje się od zabijania żywych istot, z odłożonymi kijem i bronią, łagodny i uprzejmy, trwa we współczuciu dla wszystkich istot. Porzucając zabieranie tego co nie dane, staje się tym, który powstrzymuje się od zabierania tego co niedane, biorąc tylko to co dane, oczekując tylko tego co dane, staje się tym, który powstrzymuje się od zabierania tego co nie dane, trwając czystym w sobie przez nie kradzenie. Porzucając to co nie należy do świętego życia, staje się tym kto żyje poza, powstrzymując się od wulgarnej zmysłowości, stosunku seksualnego, praktyki zwykłego człowieka. Porzucając fałszywą mowę, staje się tym który powstrzymuje się od fałszywej mowy, mówiąc prawdę, lgnąc do prawdy, jest godny zaufania, rzetelny i niezawodny. Porzucając złośliwą mowę staje się tym kto powstrzymuje się od złośliwej mowy, jak ten co ani nie powtarza gdzie indziej w celu tworzenia podziałów tego co tu usłyszał ani nie powtarza tutaj tego co usłyszał gdzie indziej; jest tym który jednoczy podzielonych, jest promotorem przyjaźni i radosnej zgody, raduje się zgodnością, cieszy się zgodnością, staje się mówcą słów które promują zgodę. Porzucając ostrą mowę, staje się tym który powstrzymuje się od ostrej mowy, staje się mówcą słów łagodnych, miłych i cieszących ucho, dochodzących do serca, słów drogich i pożądanych przez wielu. Porzucając obmowę staje się tym który powstrzymuje się od obmowy, jak ten kto mówi zgodnie ze stanem faktycznym, o tym co korzystne, o Dhammie i Dyscyplinie, staje się mówcą właściwych słów, wartych zapamiętania, uzasadnionych, wyważonych i związanych z dobrem. Staje się tym, który powstrzymuje się od niszczenia roślin i nasion. Staje się tym, który je tylko raz dziennie, odmawiając posiłku o późnej porze i w nocy. Staje się tym, który powstrzymuje się od tańca i śpiewu, muzyki i przedstawień teatralnych. Staje się tym, który powstrzymuje się od noszenia ozdób i używania pachnideł. Staje się tym, który powstrzymuje się od używania wysokich i dużych łóżek. Staje się tym, który powstrzymuje się od akceptowania złota i srebra. Staje się tym, który powstrzymuje się od akceptowania: surowego ziarna...surowego mięsa...kobiet i dziewczyn ... niewolnic i niewolników ... owiec i kóz ... słoni i wołów, koni i kobył ... pól i ziemi. Staje się tym który powstrzymuje się od chodzenia na posyłki...od kupowania i sprzedawania...od używania fałszywych wag ... fałszywych metali i fałszywych miar ... od oszukiwania, zwodzenia, defraudowania i szachrajstwa ... od ranienia, mordowania, więzienia, zbójnictwa, plądrowania i przemocy. Staje się tym co jest zadowolony z szat do ochrony ciała, z wyżebranego jedzenia do zaspokojenia głodu, gdziekolwiek idzie, cały swój dobytek zabiera ze sobą. Tak samo jak ptak co gdziekolwiek leci używa swych własnych skrzydeł, tak też on staje się tym, który jest zadowolony z szat do ochrony ciała, z wyżebranego pożywienia dla zaspokojenia głodu, gdziekolwiek idzie, cały swój dobytek zabiera ze sobą. Posiadając ten rodzaj cnót, właściwych szlachetnym, czuje w sobie zadowolenie co nienaganne.
Staje się tym, który widząc materialne formy okiem, nie dostrzega znaków i cech przez które, gdyby pozostawił organ zmysłowy bez protekcji, złe niekorzystne stany pożądania i smutku mogłyby go nawiedzić. Praktykuje on drogę wstrzemięźliwości, chroni zmysł oka, podejmuje się wstrzemięźliwości zmysłu oka. Słysząc dźwięk uchem ... Wąchając zapach nosem ... Smakując smak językiem ... Dotykając dotykalne ciałem ... Poznając idee umysłem ... podejmuje się wstrzemięźliwości zmysłu umysłu. Posiadając ta wstrzemięźliwość szlachetnych, czuje w sobie zadowolenie co nienaganne.
Staje się tym który działa z pełną rozwagą, poruszając się na przód i z powrotem, który działa z pełną rozwagą patrząc na i patrząc poza, który działa z pełną rozwagą zginając się i rozciągając, który działa z pełną rozwagą nosząc połataną szatę i miskę, który działa z pełną rozwagą gdy je, pije przeżuwa i smakuje, który działa z pełna rozwagą gdy opróżnia jelita i oddaje mocz, który działa z pełną rozwagą gdy chodzi, stoi i siedzi, budzi się, mówi i milczy.
Po powrocie z żebrania, po posiłku, siada krzyżując swe nogi, z ciałem wyprostowanym, z ustanowioną uważnością przed sobą. Porzucając pożądania świata, oczyszcza on swój umysł od pożądania. Porzucając złą wolę i nienawiść, trwa bez umysłu ogarniętego złą wolą, współczujący dla dobra wszystkich żywych istot, oczyszcza umysł od złej woli, złośliwości i nienawiści. Porzucając stany letargiczne i ospałość, trwa z umysłem wolnym od stanów letargicznych i ospałości, postrzegając światło, uważny i w pełni rozważny, oczyszcza swój umysł ze stanów letargicznych i ospałości. Porzucając niepokój i zmartwienia, trwa niezaniepokojony, z umysłem wyciszonym w sobie, oczyszczając umysł z niepokojów i zmartwień. Porzucając niepewność, trwa z umysłem, który pokonał niepewność, nie kwestionując korzystnych idei, oczyszcza umysł z niepewności.
Po zaniechaniu tych pięciu przeszkód, skalań umysłu, osłabiających zrozumienie, odłączony od zmysłowych przyjemności, odłączony od niekorzystnych stanów, mnich wkracza i trwa w pierwszej jhanie, składającej się z błogości i przyjemności zrodzonych z odosobnienia, stowarzyszonych z myśleniem i rozważaniem. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z zanikiem myślenia i rozważania, mnich wkracza i trwa w drugiej jhanie, charakteryzującej się spokojem i zjednoczeniem umysłu i składającej się z błogości i przyjemności zrodzonych z koncentracji, bez myślenia i rozważania. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z zanikiem również błogości, trwając w równowadze, uważny i jasno pojmujący, doświadczając przyjemności cielesnej, mnich wkracza i trwa w trzeciej jhanie, o której szlachetni mówią: 'Jest zrównoważonym, uważnym, tym kto trwa szczęśliwy'. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z porzuceniem przyjemności i bólu, i z uprzednim zanikiem radości i smutku, mnich wkracza i trwa w czwartej jhanie, ani bolesnej ani przyjemnej, charakteryzującej się oczyszczoną uważnością przez równowagę. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem percepcji materialnych form, z zanikiem percepcji zmysłowego kontaktu, z brakiem skierowania uwagi na percepcję różnorodności, [postrzegając]: 'przestrzeń jest nieskończona', mnich wkracza i trwa w bazie nieskończonej przestrzeni. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nieskończonej przestrzeni, [postrzegając]: 'świadomość jest nieskończona', mnich wkracza i trwa w bazie nieskończonej świadomości. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nieskończonej świadomości, [postrzegając]: 'tu nic nie ma', mnich wkracza i trwa w bazie nicości. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nicości, mnich wkracza i trwa w bazie ani-percepcji-ani-nie-percepcji. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy ani-percepcji-ani-nie-percepcji mnich wkracza we wstrzymanie percepcji i uczucia. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. I tak przebywają osiągnąwszy swój własny cel.
Chodź,Upali, przebywaj w obrębie Zgromadzenia. Podczas przebywania w obrębie Zgromadzenia, będziesz swobodny”.



poniedziałek, 8 lipca 2013

AN X, 101


Mnisi, kiedy te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają one siedem rzeczy. Jakie trzy?

„Znalazłem się w sytuacji poza klasą społeczną; jestem zależny od innych; moje zachowanie powinno być odmienne”. Kiedy te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają siedem rzeczy. Jakie siedem?

Mnich stale działa i zachowuje się zgodnie z zasadami moralności. Jest bez pożądania, bez złej woli, bez arogancji. Chce trenować. Używa potrzebnych rekwizytów świadomy ich celu. Jest energiczny. Kiedy, mnisi, te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają one te siedem rzeczy.