środa, 3 kwietnia 2013

Strumień łez


W Savatthi. „Mnisi, bez początku jest ta samsara, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. Jak myślicie, mnisi, co jest większe: strumień łez który wylaliście maszerując i wędrując przez tą samsarę, płacząc i zawodząc ponieważ zostaliście połączeni z niemiłym i odseparowani od miłego – tego czy wody w czterech wielkich oceanach?”

„Tak jak rozumiemy Dhammę nauczaną przez Zrealizowanego, czcigodny panie, strumień łez który wylaliśmy maszerując i wędrując przez tą samsarę, płacząc i zawodząc ponieważ zostaliśmy połączeni z niemiłym i odseparowani od miłego jest większy niż wody w czterech wielkich oceanach”.

„Dobrze, dobrze, mnisi! To dobrze, że rozumiecie Dhammę nauczaną przeze mnie w ten sposób. Strumień łez który wylaliście maszerując i wędrując przez tą samsarę, płacząc i zawodząc ponieważ zostaliście połączeni z niemiłym i odseparowani od miłego jest większy niż wody w czterech wielkich oceanach.

Przez długi czas, mnisi, doświadczaliście śmierci ojca … śmierci brata … śmierci siostry … śmierci syna … śmierci córki … straty krewnych … straty bogactwa … straty z uwagi na chorobę; i gdy tego doświadczaliście płakaliście i zawodzili ponieważ zostaliście połączeni z niemiłym i odseparowani od miłego, strumień łez które wylaliście jest większy niż wody w czterech oceanach. Z jakiego powodu? Ponieważ, mnisi, bez początku jest ta samsara, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. To jest wystarczające, by doświadczyć wyobcowania wobec wszystkich determinacji, wystarczające by stać się beznamiętnym wobec nich, wystarczające by się od nich wyzwolić”. 
SN 15: 3

Jak długi jest eon?


W Savatthi. Wtedy pewien mnich podszedł do Zrealizowanego, złożył mu hołd i usiadł z boku, i powiedział do niego: „Czcigodny panie, jak długi jest eon?” „Długi jest eon, mnichu. Nie jest łatwo go policzyć i powiedzieć, że ma tyle a tyle lat, tyle a tyle setek lat, tyle a tyle tysięcy lat, tyle a tyle setek tysięcy lat”. „Zatem czy można to zobrazować przykładem, czcigodny panie?” „Jest to możliwe, mnichu”, odparł Zrealizowany.

Załóżmy, mnichu, że jest miasto z żelaznymi murami długimi na jedną yojanę, szerokimi na jedną yojanę, wysokimi na jedną yojanę, wypełnione gęsto nasionami gorczycy. Na końcu każdych stu lat, człowiek usuwałby stamtąd jedno nasionko gorczycy. Ta wielka góra nasion gorczycy tym wysiłkiem mogłaby zostać usunięta i wyeliminowana, ale eon wciąż nie doszedłby do końca. Tak długi jest eon, mnichu. I eony o takiej długości, maszerowaliśmy i wędrowaliśmy, przez tyle eonów, tyle setek eonów, tyle tysięcy eonów, tyle setek tysięcy eonów. Z jakiego powodu? Ponieważ, mnisi, bez początku jest ta samsara, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. To jest wystarczające, by doświadczyć wyobcowania wobec wszystkich determinacji, wystarczające by stać się beznamiętnym wobec nich, wystarczające by się od nich wyzwolić.
 SN 15: 6

wtorek, 2 kwietnia 2013

SN 12: 66

Tu mnisi, gdy zaangażowany w wewnętrzne badanie, mnich bada tak: „Wiele różnych rodzajów cierpienia, które powstają w świecie powodowanych jest przez starość i śmierć, co jest źródłem tego cierpienia, co jego powstaniem, co je generuje? Kiedy co istnieje, starość i śmierć dochodzą do bycia? Kiedy czego nie ma, starość i śmierć nie do chodzą do bycia?” Badając tak, rozumie on w ten sposób:

„Wiele rodzajów cierpienia w świecie powodowanych jest przez starość i śmierć, te cierpienie ma pozyskiwanie za swe źródło, pozyskiwanie za swe powstanie, jest zrodzone i generuje się z pozyskiwania. Kiedy jest pozyskiwanie, starość i śmierć dochodzi do bycia". Rozumie on starość i śmierć, ich powstanie, ich wstrzymanie, i drogę do tego prowadzącą w zgodzie z jej wstrzymaniem. Praktykuje w ten sposób i zgodnie z tym się prowadzi. To jest mnich nazywany praktykującym w celu całkowitego zniszczenia cierpienia, w celu wstrzymania starości i śmierci.

Wtedy zaangażowany dalej w wewnętrzne badanie, bada w ten sposób: "Co jest źródłem tego pozyskiwania, co jest jego powstaniem, z czego jest ono zrodzone i wygenerowane? Kiedy co istnieje, pozyskanie dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, pozyskiwanie nie dochodzi do bycia?" Gdy tak bada, rozumie w ten sposób: „Pozyskiwanie ma za swe źródło pragnienie, pragnienie za swe powstanie, jest zrodzone i wygenerowane z pragnienia. Kiedy jest pragnienie, pozyskiwanie dochodzi do bycia, kiedy nie ma pragnienia, pozyskiwanie nie dochodzi do bycia". Rozumie pozyskiwanie, jego źródło, jego wstrzymanie i drogę do tego prowadzącą co w zgodzie z jego wstrzymaniem. Praktykuje odpowiednio i zgodnie z tym się prowadzi.

Wtedy zaangażowany dalej w wewnętrzne badanie, bada w ten sposób: „Kiedy to pragnienie powstaje, gdzie ono powstaje? Kiedy się osadza, na czym się osadza?” Kiedy tak bada, rozumie w ten sposób: „Cokolwiek w świecie przyjemnego o miłej naturze, to tu te pragnienie powstaje, kiedy powstaje, to tu się osadza, kiedy się osadza". A co w świecie jest przyjemnego o miłej naturze? Oko ma przyjemną i miłą naturę w świecie: to tu te pragnienie powstaje, kiedy powstaje, to tu się osadza, kiedy się osadza. Ucho ... Język ... Nos ... Ciało ... Umysł ma przyjemną i miłą naturę w świecie: to tu te pragnienie powstaje, kiedy powstaje, to tu się osadza, kiedy się osadza.

Mnisi, jacykolwiek pustelnicy i bramini w przeszłości widzieli to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: dokarmiali oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie dokarmiali pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, dokarmiali cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie byli wolni od narodzin, starości i śmierci, nie byli wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie byli wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w przyszłości będą widzieli to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: będą dokarmiali oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie będą dokarmiali pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, będą dokarmiali cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie będą wolni od narodzin, starości i śmierci, nie będą wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie będą wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w teraźniejszości widzą to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: dokarmiają oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie dokarmiają pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, dokarmiają cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie są wolni od narodzin, starości i śmierci, nie są wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie są wolni od cierpienia.

Załóżmy mnisi, że jest brązowy kubek z napojem mającym dobry kolor, aromat, i smak ale zmieszany z trucizną. Wtedy przyszedłby człowiek, udręczony i zmożony przez gorąco, zmęczony, o zaschłym gardle, spragniony. Powiedzieliby mu: „Dobry człowieku, ten napój ma dobry kolor, aromat, i smak ale zmieszany jest z trucizną. Napij się, jeżeli chcesz. Gdy będziesz to pił, jego kolor, aromat i smak będą ci odpowiadały, ale pijąc go spotkasz się ze śmiercią lub bólem jak tym przy umieraniu”. Nagle, bezrefleksyjnie, wypiłby ten napój – nie odmówiłby go – i przez to spotkałby się ze śmiercią lub bólem jak tym przy umieraniu.

Tak też mnisi, jacykolwiek pustelnicy i bramini w przeszłości widzieli to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: dokarmiali oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie dokarmiali pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, dokarmiali cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie byli wolni od narodzin, starości i śmierci, nie byli wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie byli wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w przyszłości będą widzieli to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: będą dokarmiali oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie będą dokarmiali pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, będą dokarmiali cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie będą wolni od narodzin, starości i śmierci, nie będą wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie będą wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w teraźniejszości widzą to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako trwałe, jako szczęście, jako „ja”, jako zdrowie, jako bezpieczne: dokarmiają oni pragnienie. Dokarmiając pragnienie dokarmiają pozyskanie. Dokarmiając pozyskanie, dokarmiają cierpienie. Dokarmiając cierpienie, nie są wolni od narodzin, starości i śmierci, nie są wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że nie są wolni od cierpienia.

Załóżmy mnisi, że jest brązowy kubek z napojem mającym dobry kolor, aromat, i smak ale zmieszany z trucizną. Wtedy przyszedłby człowiek, udręczony i zmożony przez gorąco, zmęczony, o zaschłym gardle, spragniony. Powiedzieliby mu: „Dobry człowieku, ten napój ma dobry kolor, aromat, i smak ale zmieszany jest z trucizną. Napij się, jeżeli chcesz. Gdy będziesz to pił, jego kolor, aromat i smak będą ci odpowiadały, ale pijąc go spotkasz się ze śmiercią lub bólem jak tym przy umieraniu”. Wtedy, ten człowiek pomyślałby: „Mogę ugasić pragnienie wodą, serwatką, zupą, ale nie powinienem pić tego napoju, gdyż zrobienie tego doprowadzi do mojej krzywdy i cierpienia przez długi czas”. Po refleksji, nie wypiłby tego napoju ale odmówił jego wypicia, i przez to nie zetknąłby się ze śmiercią, czy śmiertelnym cierpieniem.

Tak też, mnisi, jacykolwiek pustelnicy i bramini w przeszłości uważali to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako nietrwałe, jako cierpienie, jako nie-ja, jako chorobę, jako budzące strach: oni to porzucili pragnienie. Porzucając pragnienie, porzucili pozyskanie. Porzucając pozyskanie, porzucili cierpienie. Porzucając cierpienie, byli wolni od narodzin, starości i śmierci, byli wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że byli wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w przyszłości będą uważali to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako nietrwałe, jako cierpienie, jako nie-ja, jako chorobę, jako budzące strach: oni to porzucą pragnienie. Porzucając pragnienie, porzucą pozyskanie. Porzucając pozyskanie, porzucą cierpienie. Porzucając cierpienie, będą wolni od narodzin, starości i śmierci, będą wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że będą wolni od cierpienia. Jacykolwiek pustelnicy i bramini w teraźniejszości uważają to w świecie o przyjemnej i miłej naturze jako nietrwałe, jako cierpienie, jako nie-ja, jako chorobę, jako budzące strach: oni to porzucają pragnienie. Porzucając pragnienie, porzucają pozyskanie. Porzucając pozyskanie, porzucają cierpienie. Porzucając cierpienie, są wolni od narodzin, starości i śmierci, są wolni od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam, że są wolni od cierpienia.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

SN 12: 51

Tak usłyszałem. Przy pewnej okazji Zrealizowany mieszkał w Savatthi w Gaju Jeta, w Parku Anathapindiki. Tam Zrealizowany odezwał się do mnichów tak: „Mnisi”. „Czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi. Zrealizowany rzekł to:

„Mnisi, kiedy mnich oddaje się dogłębnemu badaniu, w jaki sposób powinien dogłębnie badać dla całkowitego wyczerpania cierpienia?” „Czcigodny panie, nasze nauczanie jest zakorzenione w Zrealizowanym, kierowane przez Zrealizowanego, bierze swe schronienie w Zrealizowanym. Byłoby dobrze, gdyby Zrealizowany objaśnił znaczenie tego stwierdzenia. Usłyszawszy je od niego, mnisi je zapamiętają”. „Zatem mnisi, słuchajcie i bacznie uważajcie na to co powiem”. „Tak, czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi. Zrealizowany rzekł to:

„Tu, mnisi, kiedy oddaje się dogłębnemu badaniu, mnich dogłębnie bada w ten sposób: 'Wiele różnych rodzajów cierpienia, powstaje w świecie z uwagi na starość i śmierć: co jest źródłem tego cierpienia, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, starość i śmierć dochodzą do bycia? Kiedy czego nie ma, starość i śmierć nie dochodzą do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Wiele różnych rodzajów cierpienia, powstaje w świecie z uwagi na starość i śmierć: to cierpienia ma za źródło narodziny, narodziny są jego powstaniem, wygenerowane jest z narodzin. Kiedy są narodziny, starość i śmierć dochodzą do bycia. Kiedy nie ma narodzin, starość i śmierć nie dochodzą do bycia'.

Rozumie starość i śmierć, ich powstanie, ich wstrzymanie, i drogę prowadząca do ich wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z ich wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania starości i śmierci.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tych narodzin, co jest ich powstaniem, z czego są wygenerowane? Kiedy co istnieje, narodziny dochodzą do bycia? Kiedy czego nie ma, narodziny nie dochodzą do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Narodziny mają za źródło istnienie, istnienie jest ich powstaniem, wygenerowane są z istnienia. Kiedy jest istnienie, narodziny dochodzą do bycia. Kiedy nie ma istnienia, narodziny nie dochodzą do bycia'.

Rozumie narodziny, ich powstanie, ich wstrzymanie, i drogę prowadząca do ich wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z ich wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania narodzin.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego istnienia, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, istnienie dochodzą do bycia? Kiedy czego nie ma, istnienie nie dochodzą do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Istnienie ma za źródło utrzymywanie, utrzymywanie jest jego powstaniem, wygenerowane jest z utrzymywania. Kiedy jest utrzymywanie, istnienie dochodzi do bycia. Kiedy nie ma utrzymywania, istnienie nie dochodzi do bycia'.

Rozumie istnienie, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jego wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania istnienia.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego utrzymywania, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, utrzymywanie dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, utrzymywanie nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Utrzymywanie ma za źródło pragnienie, pragnienie jest jego powstaniem, wygenerowane jest z pragnienia. Kiedy jest pragnienie, utrzymywanie dochodzi do bycia. Kiedy nie ma pragnienia, utrzymywanie nie dochodzi do bycia'.

Rozumie utrzymywanie, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jego wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania utrzymywania.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego pragnienia, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, pragnienie dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, pragnienie nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Pragnienie ma za źródło uczucie, uczucie jest jego powstaniem, wygenerowane jest z uczucia. Kiedy jest uczucie, pragnienie dochodzi do bycia. Kiedy nie ma uczucia, pragnienie nie dochodzi do bycia'.

Rozumie pragnienie, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jego wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania pragnienia.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego uczucia, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, uczucie dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, uczucie nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Uczucie ma za źródło kontakt, kontakt jest jego powstaniem, wygenerowane jest z kontaktu. Kiedy jest kontakt, uczucie dochodzi do bycia. Kiedy nie ma kontaktu, uczucie nie dochodzi do bycia'.

Rozumie uczucie, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jego wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania uczucia.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego kontaktu, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowany? Kiedy co istnieje, kontakt dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, kontakt nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Kontakt ma za źródło sześcioraką bazę, sześcioraka baza jest jego powstaniem, wygenerowany jest z sześciorakiej bazy. Kiedy jest sześcioraka baza, kontakt dochodzi do bycia. Kiedy nie ma sześciorakiej bazy, kontakt nie dochodzi do bycia'.

Rozumie kontakt, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jego wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania kontaktu.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tej sześciorakiej bazy, co jest jej powstaniem, z czego jest wygenerowana? Kiedy co istnieje, sześcioraka baza dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, sześcioraka baza nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Sześcioraka baza ma za źródło imię-i-materię, imię-i-materia jest jej powstaniem, wygenerowana jest z imienia-i-materii. Kiedy jest imię-i-materia, sześcioraka baza dochodzi do bycia. Kiedy nie ma imienia-i-materii, sześcioraka baza nie dochodzi do bycia'.

Rozumie sześcioraką bazę, jej powstanie, jej wstrzymanie, i drogę prowadząca do jej wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jej wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania sześciorakiej bazy.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tego imienia-i-materii, co jest jego powstaniem, z czego jest wygenerowane? Kiedy co istnieje, imię-i-materia dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, imię-i-materia nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Imię-i-materia ma za źródło świadomość, świadomość jest jego powstaniem, wygenerowane jest ze świadomości. Kiedy jest świadomość, imię-i-materia dochodzi do bycia. Kiedy nie ma świadomości, imię-i-materia nie dochodzi do bycia'.

Rozumie imię-i-materię, jego powstanie, jego wstrzymanie, i drogę prowadząca do jego wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jej wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania imienia-i-materii.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tej świadomości, co jest jej powstaniem, z czego jest wygenerowana? Kiedy co istnieje, świadomość dochodzi do bycia? Kiedy czego nie ma, świadomość nie dochodzi do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Świadomość ma za źródło determinacje, determinacje są jej powstaniem, wygenerowana jest z determinacji. Kiedy są determinacje, świadomość dochodzi do bycia. Kiedy nie ma determinacji, świadomość nie dochodzi do bycia'.

Rozumie świadomość, jej powstanie, jej wstrzymanie, i drogę prowadząca do jej wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z jej wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania świadomości.

Wtedy, badając dalej, dogłębnie bada w ten sposób: 'Co jest źródłem tych determinacji, co jest ich powstaniem, z czego są wygenerowane? Kiedy co istnieje, determinacje dochodzą do bycia? Kiedy czego nie ma, determinacje nie dochodzą do bycia?'

Gdy tak dogłębnie bada, rozumie w ten sposób: 'Determinacje mają za źródło ignorancję, ignorancja jest ich powstaniem, wygenerowane są z ignorancji. Kiedy jest ignorancja, determinacje dochodzą do bycia. Kiedy nie ma ignorancji, determinacje nie dochodzą do bycia'.

Rozumie determinacje, ich powstanie, ich wstrzymanie, i drogę prowadząca do ich wstrzymania. Praktykuje w ten sposób i prowadzi się odpowiednio z ich wstrzymaniem. To jest mnich nazywany tym, który praktykuje dla zupełnego wyczerpania determinacji.

Mnisi, jeżeli jednostka pogrążona w ignorancji generuje determinacje zasługi, świadomość dochodzi do zasługi; jeżeli generuje determinacje przewiny, świadomość dochodzi do przewiny; jeżeli generuje determinacje niewzruszonego,świadomość dochodzi do niewzruszonego. Ale kiedy mnich porzucił ignorancję i kiedy powstała u niego prawdziwa wiedza, wtedy z zanikiem ignorancji i powstaniem prawdziwej wiedzy, nie generuje determinacji zasługi, nie generuje determinacji przewiny, nie generuje determinacji niewzruszonego. Skoro nie generuje czy nie modeluje determinacji, nie trzyma się niczego w świecie. Bez utrzymywania, nie jest zaniepokojony. Nie będąc zaniepokojonym, osobiście realizuje wygaszenie. Rozumie tak: 'Narodziny wyczerpane, święte życie przeżyte, co trzeba było wykonać, zostało wykonane, nigdy więcej tego stanu istnienia'.

Jeżeli czuje przyjemne uczucie, rozumie: 'To jest nietrwałe, nie ma trzymania się tego, nie ma rozmiłowania się w nim'. Jeżeli czuje bolesne uczucie, rozumie: 'To jest nietrwałe, nie ma trzymania się tego, nie ma rozmiłowania się w nim'. Jeżeli czuje ani-bolesne-ani-przyjemne uczucie, rozumie: 'To jest nietrwałe, nie ma trzymania się tego, nie ma rozmiłowania się w nim'. Jeżeli czuje przyjemne uczucie czuje je oderwany, jeżeli czuje bolesne uczucie odczuwa je oderwany, jeżeli czuje ani-bolesne-ani-przyjemne uczucie czuje je oderwany. Kiedy czuje uczucie kończące z ciałem, rozumie: 'Czuję uczucie kończące z ciałem'. Kiedy czuje uczucie kończące z życiem, rozumie: 'Czuję uczucie kończące z życiem'. Rozumie on: 'Po rozpadzie ciała, z zakończeniem życia, wszystko co odczuwane, nie będące obiektem rozmiłowania, stanie się całkowicie wygaszone; ledwie pozostałości ciała się zachowają'.

Załóżmy mnisi, człowiek usunąłby gorącą glinę z narzędzia garncarza i położyłby ją na gruncie: jej ciepło zniknęłoby natychmiast i pozostałyby tylko rozbite kawałki naczynia. Tak też, kiedy czuje uczucie kończące z ciałem, rozumie: 'Czuję uczucie kończące z ciałem'. Kiedy czuje uczucie kończące z życiem, rozumie: 'Czuję uczucie kończące z życiem'. Rozumie on: 'Po rozpadzie ciała, z zakończeniem życia, wszystko co odczuwane, nie będące obiektem rozmiłowania, stanie się całkowicie wygaszone; ledwie pozostałości ciała się zachowają'.

Jak myślicie, mnisi, czy mnich którego skazy są wyczerpane, generuje determinacje zasługi, czy determinacje przewiny, czy determinacje niewzruszonego?” „Nie, czcigodny panie”. „Kiedy zupełnie nie ma determinacji, ze wstrzymaniem determinacji, czy pojawiłaby się świadomość?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma świadomości, ze wstrzymaniem świadomości, czy pojawiłoby imię-i-materia?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma imienia-i-materii, ze wstrzymaniem imienia-i-materii, czy pojawiłaby się sześcioraka baza?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma sześciorakiej bazy, ze wstrzymaniem sześciorakiej bazy, czy pojawiłby się kontakt?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma kontaktu, ze wstrzymaniem kontaktu, czy pojawiłoby się uczucie?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma uczucia, ze wstrzymaniem uczucia, czy pojawiłoby się pragnienie?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma pragnienia, ze wstrzymaniem pragnienia, czy pojawiłoby się utrzymywanie?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma utrzymywania, ze wstrzymaniem utrzymywania, czy pojawiłoby się istnienie?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma istnienia, ze wstrzymaniem istnienia, czy pojawiłyby się narodziny?” „Nie, czcigodny panie”.„Kiedy zupełnie nie ma narodzin, ze wstrzymaniem narodzin, czy pojawiłyby się starość i śmierć?” „Nie, czcigodny panie”.

„Dobrze, dobrze mnisi. Jest dokładnie tak a nie inaczej. Pokładajcie wiarę we mnie co do tego, mnisi, zdecydujcie się na to. Bądźcie wolni od niepokoju i wątpliwości na ten temat. To właśnie jest końcem cierpienia”.

AN 3: 66

Tak usłyszałem. Przy pewnej okazji czcigodny Nandaka mieszkał w Savatthi w Zachodnim Klasztorze w Pałacu Matki Migary. Wtedy wnuk Migary Salha i wnuk Pekhuny Rohana udali się do czcigodnego Nandaki i po złożeniu mu hołdu usiedli z boku. Kiedy to uczynili czcigodny Nandaka powiedział do Salha, wnuka Migary: "Salha nie zadowalaj się pogłoskami, czy tradycją czy legendarną wiedzą, czy tym co jest przekazane w pismach, czy przypuszczeniami, czy rozważaniem dowodów, czy upodobaniem do przemyślanych poglądów, lub zdolnością innego, myśląc: 'mnich jest naszym nauczycielem'.

Kiedy wiesz dla siebie samego: 'Te rzeczy są niekorzystne, podlegające krytyce, potępiane przez ludzi mądrych, i zaadoptowane i urzeczywistnione prowadzą do krzywdy i cierpienia wtedy powinieneś ich zaniechać. Jak myślisz, czy jest chciwość?" "Tak czcigodny panie". "Znaczeniem jej jest pożądliwość. Przez chciwość pożądliwy człowiek zabija oddychające rzeczy, zabiera to co nie dane, błędnie prowadzi się seksualnie, kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego krzywdę i cierpienie?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz czy jest nienawiść?" "Tak czcigodny panie". "Znaczeniem jej jest zła wola. Przez nienawiść człowiek zabija oddychające rzeczy, zabiera to co nie dane, błędnie prowadzi się seksualnie, kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego krzywdę i cierpienie?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz czy jest złudzenie". "Tak czcigodny panie". Znaczeniem tego jest ignorancja. Przez ignorancję człowiek zabija oddychające rzeczy zabiera to co nie dane, błędnie prowadzi się seksualnie, kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego krzywdę i cierpienie?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz, czy te rzeczy są korzystne czy niekorzystne?" "Niekorzystne, czcigodny panie". "Naganne czy nienaganne?" "Naganne, czcigodny panie". "Potępiane czy rekomendowane przez mądrych?" "Potępiane przez mądrych". "Zaadoptowane i urzeczywistnione doprowadzą do krzywdy i cierpienia czy też nie, jak ci się wydaje w tym wypadku?" "Zaadoptowane i urzeczywistnione doprowadzą do krzywdy i cierpienia".

"Teraz, taki był powód gdy powiedziałem ci: 'Salha nie zadowalaj się pogłoskami czy tradycją czy legendarną wiedzą czy tym co jest przekazane w pismach czy przypuszczeniami czy rozważaniem dowodów czy upodobaniem do przemyślanych poglądów lub zdolnością innego, myśląc:'mnich jest naszym nauczycielem'. Kiedy wiesz dla siebie samego: 'Te rzeczy są niekorzystne, podlegające krytyce, potępiane przez ludzi mądrych, zaadoptowane i urzeczywistnione prowadzą do krzywdy i cierpienia, wtedy powinieneś ich zaniechać'".

"Salha nie zadowalaj się pogłoskami czy tradycją czy legendarną wiedzą czy tym co jest przekazane w pismach czy przypuszczeniami czy rozważaniem dowodów czy upodobaniem do przemyślanych poglądów lub zdolnością innego, myśląc: 'mnich jest naszym nauczycielem'. Kiedy wiesz dla siebie samego: 'Te rzeczy są korzystne, nie podlegają krytyce, są rekomendowane przez ludzi mądrych, zaadoptowane i urzeczywistnione prowadzą do dobra i szczęścia, wtedy powinieneś trwać przy nich i zaadoptować je.

Jak myślisz, czy jest nie-chciwość?" "Tak czcigodny panie". „Znaczeniem jej jest nie-pożądliwość. Przez nie-chciwość nie-pożądliwy człowiek nie zabija oddychających rzeczy, nie zabiera tego co nie dane, prowadzi się seksualnie poprawnie, nie kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego dobro i szczęście?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz czy jest nie-nienawiść?" "Tak czcigodny panie". „Znaczeniem jej jest nie-zła wola. Przez nie-nienawiść człowiek nie zabija oddychających rzeczy, nie zabiera tego co nie dane, prowadzi się seksualnie poprawnie, nie kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego dobro i szczęście?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz czy jest nie-złudzenie?". "Tak czcigodny panie". "Znaczeniem tego jest prawdziwa wiedza. Przez prawdziwą wiedzę człowiek nie zabija oddychających rzeczy, nie zabiera tego co nie dane, prowadzi się seksualnie poprawnie, nie kłamie i skłania innych by robili to samo. Czy to będzie na długo na jego dobro i szczęście?" "Tak czcigodny panie".

"Jak myślisz, czy te rzeczy są korzystne czy niekorzystne?" "Korzystne, czcigodny panie". "Naganne czy nienaganne?" "Nienaganne, czcigodny panie". "Potępiane czy rekomendowane przez mądrych?" "Rekomendowane przez mądrych". "Zaadoptowane i urzeczywistnione doprowadzą do krzywdy i cierpienia czy też nie, jak ci się wydaje w tym wypadku?" "Zaadoptowane i urzeczywistnione doprowadzą do dobra i szczęścia".

"Teraz, taki był powód gdy powiedziałem ci: 'Salha nie zadowalaj się pogłoskami czy tradycją czy legendarną wiedzą czy tym co jest przekazane w pismach czy przypuszczeniami czy rozważaniem dowodów czy upodobaniem do przemyślanych poglądów lub zdolnością innego, myśląc:'Mnich jest naszym nauczycielem'. Kiedy wiesz dla siebie samego: 'Te rzeczy są korzystne, chwalone, rekomendowane przez ludzi mądrych, zaadoptowane i urzeczywistnione prowadzą do dobra i szczęścia wtedy powinieneś trwać przy nich i je zaadoptować.

Teraz uczeń tak uszlachetniony (przez osiągnięcie szlachetnej ścieżki), który uwolnił się w taki sposób od pożądliwości i złej woli i nie ulega złudzeniu, trwa ze swym sercem przepełnionym przyjaznością, rozciągając ją na jedną kwartę jak i na drugą kwartę, jak i na trzecią kwartę jak i na czwartą kwartę, jak też powyżej j i poniżej, dookoła i wszędzie do wszystkich jak i do siebie: trwa z umysłem obfitym, podniosłym i bezgranicznym w przyjazności, bez wrogości czy złej woli, rozciągając to na cały świat. Trwa ze swym sercem przepełnionym współczuciem...radością... równowagą ... rozciągając to na cały świat.

Rozumie on ten stan kontemplacji tak: "Stan boskiego trwania jest u mnie obecny. Jest to co zostało zaniechane (to jest ilość chciwości, nienawiści i złudzenia wyczerpana przez wejście w strumień). Jest cel nadrzędny (poziom arahata) i jest końcowa ucieczka z tego całego pola percepcji". Kiedy wie on i widzi w ten sposób, jego serce zostaje wyzwolone ze skazy zmysłowego pragnienia, skazy istnienia i skazy ignorancji. Kiedy wyzwolony przychodzi wiedza "jest wyzwolony" Rozumie on: "Narodziny wyczerpane, święte życie przeżyte, co trzeba było wykonać, zostało wykonane, nigdy więcej tego stanu istnienia". Rozumie on: "Dawniej była chciwość co było złe a teraz jej nie ma co jest dobre. Dawniej była nienawiść co było złe a teraz jej nie ma co jest dobre. Dawniej było złudzenie co było złe a teraz go nie ma co jest dobre". I tak tutaj i teraz w tym życiu nie jest wysuszany przez (gorączkę pragnienia, jego ognie chciwości, nienawiści i złudzenia są) wygaszone i wychłodzone, doświadczając błogosławieństwa trwa bosko w czystości.