środa, 10 lipca 2013

AN X, 178


„Mnisi, pouczę was o tym co dobre i o tym co złe. Słuchajcie i bacznie uważajcie na to co powiem”. „Tak, czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi. Zrealizowany rzekł to: „A co, mnisi, jest złe?Niszczenie życia, zabieranie tego co nie dane, błędne seksualne zachowanie, fałszywa mowa, mowa tworząca podziały, ostra mowa, gadulstwo, pożądanie, zła wola, i błędny pogląd.

A co, mnisi, jest dobre? Powstrzymanie się od niszczenia życia, powstrzymanie się od zabierania tego co nie dane, powstrzymanie się od błędnego seksualnego zachowania, powstrzymanie się od fałszywej mowy, powstrzymanie się od mowy tworzącej podziały, powstrzymanie się od ostrej mowy, powstrzymanie się od gadulstwa, nie-pożądanie, dobra wola, i właściwy pogląd.

wtorek, 9 lipca 2013

AN X, 105



Mnisi, ignorancja – stowarzyszona z brakiem poczucia wstydu i obawy – poprzedza wkroczenie w niekorzystne cechy. U głupca pogrążonego w ignorancji, powstaje błędny pogląd. U tego z błędnym poglądem, powstaje błędna intencja. U tego z błędną intencją, powstaje błędna mowa. U tego z błędną mową, powstaje błędne działanie. U tego z błędnym działaniem, powstaje błędne utrzymanie. U tego z błędnym utrzymaniem, powstaje błędny wysiłek. U tego z błędnym wysiłkiem, powstaje błędna uważność. U tego z błędną uważnością, powstaje błędna koncentracja. U tego z błędną koncentracją, powstaje błędna wiedza. U tego z błędną wiedzą, powstaje błędne wyzwolenie.

Mnisi, prawdziwa wiedza – stowarzyszona z poczuciem wstydu i obawy – poprzedza wkroczenie w korzystne cechy. U mądrego człowieka który dotarł do prawdziwek wiedzy, powstaje właściwy pogląd. U tego z właściwym poglądem, powstaje właściwa intencja. U tego z właściwą intencją, powstaje właściwa mowa. U tego z właściwą mową, powstaje właściwe działanie. U tego z właściwym działaniem, powstaje właściwe utrzymanie. U tego z właściwym utrzymaniem, powstaje właściwy wysiłek. U tego z właściwym wysiłkiem, powstaje właściwa uważność. U tego z właściwą uważnością, powstaje właściwa koncentracja. U tego z właściwą koncentracją, powstaje właściwa wiedza. U tego z właściwą wiedzą, powstaje właściwe wyzwolenie.

AN X, 99



Wtedy Upali podszedł do Zrealizowanego, złóżył mu hołd, usiadł z boku i powiedział: „Czcigodny panie, chcę udać się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach”.

„Trudno wytrzymać w odległych bytowiskach w lasach i dżunglach, Upali. Samotność jest trudna do podjęcia i trudno się nią cieszyć. Las kradnie rozum samotnemu który nie osiąga koncentracji. Można oczekiwać po kimś kto mówi: 'Nie osiągam koncentracji, a jednak udam się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach', że albo zatonie albo zostanie uniesiony.

Załóżmy Upali, że jest duże jezioro, i nadejdzie samiec słoń o wielki rozmiarze. Może pomyśleć: 'Wejdę do tego jeziora i bawiąc się umyję me uszy i grzbiet. Okąpię się i napiję, wyjdę i pójdę dalej gdzie chcę'. I wtedy wejdzie do tego jeziora i bawiąc się umyje swe uszy i grzbiet. Okąpie się i napije, wyjdzie i pójdzie dalej gdzie chce. Dlaczego tak jest? Ponieważ jego wielkie ciało znajduje wsparcie w głębi.

Wtedy nadejdzie hiena czy kot. Może pomyśleć: 'Czym różni ten samiec słoń ode mnie? Wejdę do tego jeziora i bawiąc się umyję me uszy i grzbiet. Okąpię się i napiję, wyjdę i pójdę dalej gdzie chcę'. I wtedy wejdzie do tego jeziora. Można oczekiwać, że albo zatonie albo zostanie uniesiony. Dlaczego? Ponieważ jego małe ciało nie znajduje wsparcia w głębi. Tak też można oczekiwać po kimś kto mówi: 'Nie osiągam koncentracji, a jednak udam się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach', że albo zatonie albo zostanie uniesiony.

Załóżmy, Upali, że chłopiec niemowlak, leżąc na plecach bawiłby się swym własnym moczem i ekskrementami. Jak myślisz, czy nie jest to całkowicie głupi rodzaj zabawiania się?” „Tak, czcigodny panie”.

„Jakiś czas potem, kiedy dorasta i jego zmysły dojrzewają, bawiłby się w typowy dla chłopców sposób: zabawkami pługami, patykami, w fikanie koziołków, zabawkami karetami, zabawkami młynami, czy łukiem i strzałami. Jak myślisz, czy taka zabawa jest lepsza i bardziej wysublimowana niż uprzedni rodzaj zabawy?” „Tak, czcigodny panie”.

I jeszcze później, gdy chłopiec kontynuowałby wzrost, i jego funkcje zmysłowe byłyby jeszcze bardziej dojrzałe, cieszyłby i zaopatrywał w materialne formy poznawane przez oko; co chciane, pożądane, przyjemne, połączone ze zmysłową przyjemnością i prowokujące pożądanie, dźwięki poznawane przez ucho ... zapachy poznawane przez nos ... smaki poznawane przez język ... dotyki poznawane przez ciało; co chciane, pożądane, przyjemne, połączone ze zmysłową przyjemnością i prowokujące pożądanie. Jak myślisz, czy nie jest lepszy i bardziej subtelny sposób rodzaj zabawiania się niż ten uprzedni?” „Tak, czcigodny panie”.

„Oto Tathagata pojawia się na świecie, Arahat, Całkowicie Przebudzony, doskonały w prawdziwej wiedzy i prowadzeniu się, wzniosły, znawca światów, nieporównany przywódca ludzi do opanowania, nauczyciel bogów i ludzi, oświecony, błogosławiony.
Gospodarz lub gospodarza syn lub urodzony w jakimś klanie, słyszy Dhammę. Słysząc Dhammę, nabiera on wiary w Tathagatę. Posiadając wiarę rozważa tak: 'Domowe życie jest tłoczne i duszne; bezdomne szeroko otwarte. Nie jest możliwym żyjąc jak gospodarz prowadzić święte życie, całkowicie doskonałe i czyste jak wypolerowana muszla. Może zgolę włosy i brodę, przywdzieję żółtą szatę i odejdę z domu w bezdomność'. I przy innej okazji, zaniechawszy być może małej, być może wielkiej fortuny, być może małego, być może wielkiego kręgu krewnych, goli swe włosy i brodę, ubiera żółta szatę i odchodzi z domu w bezdomność.
Tak odchodząc i otrzymując reguły treningu i drogę życiową mnicha porzucając zabijanie żywych istot, staje się tym, kto powstrzymuje się od zabijania żywych istot, z odłożonymi kijem i bronią, łagodny i uprzejmy, trwa we współczuciu dla wszystkich istot. Porzucając zabieranie tego co nie dane, staje się tym, który powstrzymuje się od zabierania tego co niedane, biorąc tylko to co dane, oczekując tylko tego co dane, staje się tym, który powstrzymuje się od zabierania tego co nie dane, trwając czystym w sobie przez nie kradzenie. Porzucając to co nie należy do świętego życia, staje się tym kto żyje poza, powstrzymując się od wulgarnej zmysłowości, stosunku seksualnego, praktyki zwykłego człowieka. Porzucając fałszywą mowę, staje się tym który powstrzymuje się od fałszywej mowy, mówiąc prawdę, lgnąc do prawdy, jest godny zaufania, rzetelny i niezawodny. Porzucając złośliwą mowę staje się tym kto powstrzymuje się od złośliwej mowy, jak ten co ani nie powtarza gdzie indziej w celu tworzenia podziałów tego co tu usłyszał ani nie powtarza tutaj tego co usłyszał gdzie indziej; jest tym który jednoczy podzielonych, jest promotorem przyjaźni i radosnej zgody, raduje się zgodnością, cieszy się zgodnością, staje się mówcą słów które promują zgodę. Porzucając ostrą mowę, staje się tym który powstrzymuje się od ostrej mowy, staje się mówcą słów łagodnych, miłych i cieszących ucho, dochodzących do serca, słów drogich i pożądanych przez wielu. Porzucając obmowę staje się tym który powstrzymuje się od obmowy, jak ten kto mówi zgodnie ze stanem faktycznym, o tym co korzystne, o Dhammie i Dyscyplinie, staje się mówcą właściwych słów, wartych zapamiętania, uzasadnionych, wyważonych i związanych z dobrem. Staje się tym, który powstrzymuje się od niszczenia roślin i nasion. Staje się tym, który je tylko raz dziennie, odmawiając posiłku o późnej porze i w nocy. Staje się tym, który powstrzymuje się od tańca i śpiewu, muzyki i przedstawień teatralnych. Staje się tym, który powstrzymuje się od noszenia ozdób i używania pachnideł. Staje się tym, który powstrzymuje się od używania wysokich i dużych łóżek. Staje się tym, który powstrzymuje się od akceptowania złota i srebra. Staje się tym, który powstrzymuje się od akceptowania: surowego ziarna...surowego mięsa...kobiet i dziewczyn ... niewolnic i niewolników ... owiec i kóz ... słoni i wołów, koni i kobył ... pól i ziemi. Staje się tym który powstrzymuje się od chodzenia na posyłki...od kupowania i sprzedawania...od używania fałszywych wag ... fałszywych metali i fałszywych miar ... od oszukiwania, zwodzenia, defraudowania i szachrajstwa ... od ranienia, mordowania, więzienia, zbójnictwa, plądrowania i przemocy. Staje się tym co jest zadowolony z szat do ochrony ciała, z wyżebranego jedzenia do zaspokojenia głodu, gdziekolwiek idzie, cały swój dobytek zabiera ze sobą. Tak samo jak ptak co gdziekolwiek leci używa swych własnych skrzydeł, tak też on staje się tym, który jest zadowolony z szat do ochrony ciała, z wyżebranego pożywienia dla zaspokojenia głodu, gdziekolwiek idzie, cały swój dobytek zabiera ze sobą. Posiadając ten rodzaj cnót, właściwych szlachetnym, czuje w sobie zadowolenie co nienaganne.
Staje się tym, który widząc materialne formy okiem, nie dostrzega znaków i cech przez które, gdyby pozostawił organ zmysłowy bez protekcji, złe niekorzystne stany pożądania i smutku mogłyby go nawiedzić. Praktykuje on drogę wstrzemięźliwości, chroni zmysł oka, podejmuje się wstrzemięźliwości zmysłu oka. Słysząc dźwięk uchem ... Wąchając zapach nosem ... Smakując smak językiem ... Dotykając dotykalne ciałem ... Poznając idee umysłem ... podejmuje się wstrzemięźliwości zmysłu umysłu. Posiadając ta wstrzemięźliwość szlachetnych, czuje w sobie zadowolenie co nienaganne.
Staje się tym który działa z pełną rozwagą, poruszając się na przód i z powrotem, który działa z pełną rozwagą patrząc na i patrząc poza, który działa z pełną rozwagą zginając się i rozciągając, który działa z pełną rozwagą nosząc połataną szatę i miskę, który działa z pełną rozwagą gdy je, pije przeżuwa i smakuje, który działa z pełna rozwagą gdy opróżnia jelita i oddaje mocz, który działa z pełną rozwagą gdy chodzi, stoi i siedzi, budzi się, mówi i milczy.
Po powrocie z żebrania, po posiłku, siada krzyżując swe nogi, z ciałem wyprostowanym, z ustanowioną uważnością przed sobą. Porzucając pożądania świata, oczyszcza on swój umysł od pożądania. Porzucając złą wolę i nienawiść, trwa bez umysłu ogarniętego złą wolą, współczujący dla dobra wszystkich żywych istot, oczyszcza umysł od złej woli, złośliwości i nienawiści. Porzucając stany letargiczne i ospałość, trwa z umysłem wolnym od stanów letargicznych i ospałości, postrzegając światło, uważny i w pełni rozważny, oczyszcza swój umysł ze stanów letargicznych i ospałości. Porzucając niepokój i zmartwienia, trwa niezaniepokojony, z umysłem wyciszonym w sobie, oczyszczając umysł z niepokojów i zmartwień. Porzucając niepewność, trwa z umysłem, który pokonał niepewność, nie kwestionując korzystnych idei, oczyszcza umysł z niepewności.
Po zaniechaniu tych pięciu przeszkód, skalań umysłu, osłabiających zrozumienie, odłączony od zmysłowych przyjemności, odłączony od niekorzystnych stanów, mnich wkracza i trwa w pierwszej jhanie, składającej się z błogości i przyjemności zrodzonych z odosobnienia, stowarzyszonych z myśleniem i rozważaniem. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z zanikiem myślenia i rozważania, mnich wkracza i trwa w drugiej jhanie, charakteryzującej się spokojem i zjednoczeniem umysłu i składającej się z błogości i przyjemności zrodzonych z koncentracji, bez myślenia i rozważania. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z zanikiem również błogości, trwając w równowadze, uważny i jasno pojmujący, doświadczając przyjemności cielesnej, mnich wkracza i trwa w trzeciej jhanie, o której szlachetni mówią: 'Jest zrównoważonym, uważnym, tym kto trwa szczęśliwy'. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z porzuceniem przyjemności i bólu, i z uprzednim zanikiem radości i smutku, mnich wkracza i trwa w czwartej jhanie, ani bolesnej ani przyjemnej, charakteryzującej się oczyszczoną uważnością przez równowagę. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem percepcji materialnych form, z zanikiem percepcji zmysłowego kontaktu, z brakiem skierowania uwagi na percepcję różnorodności, [postrzegając]: 'przestrzeń jest nieskończona', mnich wkracza i trwa w bazie nieskończonej przestrzeni. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nieskończonej przestrzeni, [postrzegając]: 'świadomość jest nieskończona', mnich wkracza i trwa w bazie nieskończonej świadomości. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nieskończonej świadomości, [postrzegając]: 'tu nic nie ma', mnich wkracza i trwa w bazie nicości. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy nicości, mnich wkracza i trwa w bazie ani-percepcji-ani-nie-percepcji. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. Ale wciąż jeszcze nie osiągnęli swego własnego celu.
I znów, Upali, z całkowitym przekroczeniem bazy ani-percepcji-ani-nie-percepcji mnich wkracza we wstrzymanie percepcji i uczucia. Jak myślisz, czy to przebywanie jest lepsze i subtelniejsze niż to które je poprzedzało?” „Tak, czcigodny panie”.
„To wtedy, kiedy postrzegają tą jakość w sobie, moi uczniowie udają się do odległych bytowisk w lasach i dżunglach. I tak przebywają osiągnąwszy swój własny cel.
Chodź,Upali, przebywaj w obrębie Zgromadzenia. Podczas przebywania w obrębie Zgromadzenia, będziesz swobodny”.



poniedziałek, 8 lipca 2013

AN X, 101


Mnisi, kiedy te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają one siedem rzeczy. Jakie trzy?

„Znalazłem się w sytuacji poza klasą społeczną; jestem zależny od innych; moje zachowanie powinno być odmienne”. Kiedy te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają siedem rzeczy. Jakie siedem?

Mnich stale działa i zachowuje się zgodnie z zasadami moralności. Jest bez pożądania, bez złej woli, bez arogancji. Chce trenować. Używa potrzebnych rekwizytów świadomy ich celu. Jest energiczny. Kiedy, mnisi, te trzy percepcje pustelnika są utrzymane przy istnieniu i kultywowane, wypełniają one te siedem rzeczy.

AN X, 94


Przy pewnej okazji Zrealizowany mieszkał w Savatthi w Campa, na brzegu Lotosowego Stawu Gaggara. Wtedy gospodarz Vajjiyamahita wyszedł z Campa w środku dnia, ażeby zobaczyć Zrealizowanego. Wtedy wydało mu się: „Nie jest to odpowiedni czas na zobaczenie Zrealizowanego, który jest na odosobnieniu, ani na to by zobaczyć szacownych mnichów, którzy również są na odosobnieniu. Pójdę do parku wędrowców z innych sekt”. Wtedy gospodarz Vajjiyamahita poszedł do parku wędrowców z innych sekt.

Przy tej okazji wędrowcy z innych sekt zebrali się i czynili wielki rumor, głośno i hałaśliwie dyskutując na różne nieistotne tematy. Wędrowcy zobaczyli zbliżającego się gospodarza Vajjiyamahitę i uciszali jedni drugich: "Panowie, bądźcie cicho, panowie nie czyńcie hałasu. Nadchodzi gospodarz Vajjiyamahita, uczeń pustelnika Gotamy, jeden z ubranych na biało uczniów pustelnika Gotamy, przebywających w Campa. Ci czcigodni lubią ciszę, są dyscyplinowani w ciszy, rekomendują ciszę. Być może, jeżeli znajdzie on nasze zgromadzenie cichym to pomyśli o tym by się przyłączyć". Wtedy wędrowcy zamilkli.

Wtedy gospodarz Vajjiyamahita podszedł do tych wędrowców i wymienił z nimi pozdrowienia, a kiedy kurtuazyjna i grzecznościowa rozmowa została zakończona, usiadł z boku. Wędrowcy odezwali się do niego:

„Czy to prawda, gospodarzu, jak się powiada, że pustelnik Gotama krytykuje wszelki ascetyzm i że bezwzględnie potępia i gani wszystkich którzy prowadzą surowe ascetyczne życie?”

„Nie, czcigodni panowie, Zrealizowany nie krytykuje wszelkiego ascetyzmu i nie potępia bezwzględnie i nie gani wszystkich którzy prowadzą surowe ascetyczne życie. Zrealizowany krytykuje to co zasługuje na krytykę i chwali to co godne pochwały, Zrealizowany wypowiada się na bazie rozróżnienia, i nie mówi o takich sprawach w sposób jednostronny”.

Kiedy to zostało powiedziane, wędrowiec powiedział do gospodarza Vajjiyamahity: „Poczekaj gospodarzu! Ten pustelnik Gotama którego tak chwalisz jest abolicjonistą, który powstrzymuje się od czynienia definitywnych deklaracji”.

„Również do tego punktu się ustosunkuję, czcigodny panie. Zrealizowany uczynił ważną deklarację: 'To korzystne' i 'to niekorzystne'. W taki sposób, kiedy deklaruje on to co korzystne i to co niekorzystne, Zrealizowany czyni definitywne deklaracje. Nie jest abolicjonistą, który powstrzymuje się od czynienia definitywnych deklaracji”.

Kiedy to zostało powiedziane, ci wędrowcy siedzieli w milczeniu, niepewni, przygarbieni, ze spuszczonym wzrokiem, smutni, i oniemieli. Wtedy gospodarz Vajjiyamahita, po zrozumieniu, że ci wędrowcy siedzą w milczeniu, niepewni, przygarbieni, ze spuszczonym wzrokiem, smutni, i oniemieli, wstał ze swego miejsca i udał się do Zrealizowanego. Złożył hołd Zrealizowanemu, usiadł z boku i zdał sprawę Zrealizowanemu z całej konwersacji jaką miał z wędrowcami.

„Dobrze, dobrze, gospodarzu! To w taki sposób idee tych błądzących ludzi powinny od czasu do czasu być w pełni obalane za pomocą rozumnej argumentacji.

Nie mówię, gospodarzu, o każdym rodzaju ascetyzmu, że powinien być praktykowany; ani nie mówię o każdym rodzaju ascetyzmu, że nie powinien być praktykowany. Nie mówię o każdej obserwancji, że powinna być podjęta; ani nie mówię o każdej obserwancji, że nie powinna być podjęta. Nie mówię, że powinno się wysilać na wszelki sposób, ani nie mówię, że nie powinno się wysilać na żaden sposób. Nie mówię, że powinno się dokonać każdego rodzaju rezygnacji; ani nie mówię, że nie powinno się dokonywać żadnego rodzaju rezygnacji. Nie mówię, że powinno się osiągnąć każdy rodzaj wyzwolenia, ani nie mówię, że nie powinno się osiągnąć żadnego rodzaju wyzwolenia.

Jeżeli, gospodarzu, kiedy ktoś praktykuje dany ascetyzm, i niekorzystne cechy powiększają się u niego a korzystne cechy zmniejszają, wtedy powiadam, że nie powinien on praktykować takiego ascetyzmu. Ale, jeżeli, kiedy ktoś praktykuje dany ascetyzm, i niekorzystne cechy zmniejszają się u niego a korzystne cechy powiększają, wtedy powiadam, że powinien on praktykować taki ascetyzm.

Jeżeli, gospodarzu, kiedy ktoś podejmuje się pewnej obserwancji, i niekorzystne cechy powiększają się u niego a korzystne cechy zmniejszają, wtedy powiadam, że nie powinien on podejmować takiej obserwancji. Ale, jeżeli kiedy ktoś podejmuje się pewnej obserwancji, i niekorzystne cechy zmniejszają się u niego a korzystne cechy powiększają, wtedy powiadam, że powinien on podjąć się takiej obserwancji.

Jeżeli, gospodarzu, kiedy ktoś wysila się w pewien sposób, i niekorzystne cechy powiększają się u niego a korzystne cechy zmniejszają, wtedy powiadam, że nie powinien on wysilać się w ten sposób. Ale, jeżeli kiedy ktoś wysila się w pewien sposób, i niekorzystne cechy zmniejszają się u niego a korzystne cechy powiększają, wtedy powiadam, że powinien on wysilać się w taki sposób.

Jeżeli, gospodarzu, kiedy ktoś rezygnuje z czegoś, i niekorzystne cechy powiększają się u niego a korzystne cechy zmniejszają, wtedy powiadam, że nie powinien on dokonywać takiej rezygnacji. Ale, jeżeli kiedy ktoś rezygnuje z czegoś, i niekorzystne cechy zmniejszają się u niego a korzystne cechy powiększają, wtedy powiadam, że powinien on dokonać takiej rezygnacji.

Jeżeli, gospodarzu, kiedy ktoś osiąga pewne wyzwolenie, i niekorzystne cechy powiększają się u niego a korzystne cechy zmniejszają, wtedy powiadam, że nie powinien on osiągać takiego wyzwolenia. Ale, jeżeli kiedy ktoś osiąga pewne wyzwolenie, i niekorzystne cechy zmniejszają się u niego a korzystne cechy powiększają, wtedy powiadam, że powinien on osiągnąć te wyzwolenie”.

Wtedy po tym jak gospodarz Vajjiyamahita został poinstruowany, zachęcony, zainspirowany i zadowolony przez Zrealizowanego mową Dhammy, wstał ze swego miejsca, złożył hołd Zrealizowanemu i okrążywszy go, trzymając go po swej prawej stronie, odszedł.

Wtedy, niedługo po tym jak gospodarz Vajjiyamahita odszedł, Zrealizowany odezwał się do mnichów: „Mnisi, jeżeli jakiś mnich, nawet ten kto przez długi czas ma niewiele pyłu w swoich oczach odnośnie tej Dhammy i Dyscypliny, miałby w pełni obalić za pomocą rozumnej argumentacji [idee] wędrowców innych sekt, to zrobiłby to dokładnie tak jak to zrobił Vajjiyamahita”.